STRONKA NATURYSTYCZNA

Media o golasach

Naga prawda

2011-11-25 06:07:45, komentarzy: 0


nr 33 (872) z 1999 r.
autor: Joanna Kostyła


   Po czerwonych pośladkach. Na likwidację bladych śladów po slipkach i kostiumach kąpielowych potrzeba dwóch, trzech sezonów. Jeszcze piętnaście lat temu czerwonych pup i piersi było na polskich plażach z sezonu na sezon coraz więcej. Dziś zagorzali amatorzy naturyzmu wolą wyjeżdżać do Niemiec, Chorwacji czy Francji. - Tam mamy takie same prawa jak "tekstylni". W Polsce ciągle otacza nas aura sensacji. Musimy się kryć po krzakach, a na plaże wybierać jedynie nieciekawe, odlud- ne zakątki - skarżą się naturyści.
Jazda konna, wspinaczka skałkowa, windsurfing i puszczanie latawców to tylko niektóre z propozycji zachodnich biur podróży organizujących naturystyczny wypoczynek. Świetnie sprzedają się na świecie wczasy z "rozbieranym" golfem, spływem kajakiem lub pontonem. Niedaleko francusko-włoskiej granicy znajduje się nawet ośrodek oferujący naturystom... narciarstwo biegowe. Chętnych nie brakuje, bo - jak wynika z danych Międzynarodowej Federacji Naturystycznej - amatorów wypoczynku nago jest na świecie już ok. 20 mln. Jeżdżą na "swoje" plaże w Portugalii, Francji, USA czy Niemczech. Naturystycznym zagłębiem jest Chorwacja, gdzie znajduje się ponad 300 naturystycznych ośrodków wypoczynkowych. W Polsce - gdzie naturystyczną plażę w Chałupach zaliczano niegdyś do najchętniej uczęszczanych w kraju - nie ma żadnego.
- Polski rynek usług turystycznych dla naturystów będzie się rozwijał bardzo powoli. Przede wszystkim dlatego, że naturyzm ciągle jest u nas tematem tabu i brakuje mu społecznej akceptacji - mówi Mariusz Chyrzyński z Glob Travel, biura organizującego naturystyczne wyjazdy do Chorwacji. - Na oferowane przez nas "rozbierane" wakacje decyduje się co roku jedynie kilkunastu Polaków - dodaje Tomasz Rżysko z TUI, biura proponującego wyjazdy m.in. do ośrodków w Hiszpanii i Francji. Rodzimi amatorzy naturyzmu mogą też skorzystać z oferty Neckermanna. Słynny wśród nudystów chorwacki ośrodek Monsena zapewnia gościom nie tylko kamienistą plażę i basen, ale także "rozbierane" karaoke, tenis i rowery. W innym ośrodku naturystom proponuje się minigolf i narty wodne. Na Zachodzie na podobnych ofertach zarabia się równie dobrze jak na turystyce "tekstylnej". W Polsce chętnych brak, a jednak naszych naturystów można spotkać od Węgier po Karaiby.
- Polacy coraz częściej fundują sobie "goły" urlop. Najczęściej pytają o bliskie centra w Chorwacji czy Niemczech - mówi Chris Neil z The Naturist Society, amerykańskiego stowarzyszenia naturystów. Potwierdzają to pracownicy Aqualandu w Kolonii:
- Bywają dni, kiedy w części parku przeznaczonej wyłącznie dla naturystów (Saunaland) Polacy stanowią większość. Chętnie korzystają z tzw. Aufgussów w saunach (na przykład nacieranie solą, biczowanie witkami). Bez oporów wskakują do basenu ze słoną wodą, w którym wolno pływać jedynie na golasa. Może za granicą łatwiej Polakom przełamać wstyd, zwłaszcza że nagość jest tu czymś zupełnie naturalnym - zastanawia się Ralf, Saunameister.
W Polsce nie ma oficjalnych plaż dla naturystów. Mapy turystyczne wyszczególniają ich ponad 20, jednak większość jest tylko wspomnieniem po okresie świetności. Dziś plaże dla naturystów (mniejsze i odsunięte w odludne zakątki) nadal funkcjonują na zasadzie zwyczaju i niepisanej umowy z okolicznymi mieszkańcami. - My nie afiszujemy się z nagością, więc chcemy, by tekstylni nie przeszkadzali nam w wypoczynku - twierdzą naturyści. Żałują, że mimo seksualnej rewolucji, nadal zdarzają się nieporozumienia. Rok temu do gdańskiej prokuratury wpłynęła skarga na naturystów z gdańskiej plaży. "Nie życzymy sobie oglądania nagości obnażających się osób, które wystawiają swoje genitalia na widok publiczny" - skarżyło się małżeństwo z Chojnic. A gdańszczanin T. donosił: "Codziennie gromadzą się tam ekshibicjoniści i inni ludzie pozbawieni wstydu i godności".

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron WWW - Kreator stron internetowych