STRONKA NATURYSTYCZNA

Media o golasach

Naturyzm? Naturalnie!!!

2011-11-25 05:17:16, komentarzy: 0


   25 sierpnia 2011
autorki: Agata Połajewska, Aneta Sawicka


Amatorów naturyzmu można spotkać na całym świecie. W większości krajów istnieja plaże przeznaczone specjalnie dla nich. Ich wielkość i popularność uzależniona jest od kultury danego kraju - o ile we Francji słynącej ze swobody obyczajów takich plaż jest mnóstwo, o tyle w Polsce jest ich nieporównywalnie mniej. Ale istnieją i mają się dobrze.

Trudno precyzyjnie określić, kiedy dokładnie powstała idea naturyzmu. Wynika ona bowiem z chęci obcowania bliżej natury, a ta akurat charakteryzuje ludzkość (a przynajmniej dużą jej część) od zawsze. Wiadomo natomiast, że termin naturyzm został po raz pierwszy użyty w roku 1778 przez Belga Jeana Baptiste Luc Planchona i oznaczał "naturalny styl życia". Międzynarodowa definicja, przyjęta w roku 1974 podczas XIV Kongresu Międzynarodowej Federacji Naturystów mówi, że naturyzm to "styl życia w harmonii z naturą, wyrażany poprzez społeczną nagość, charakteryzujący się szacunkiem wobec ludzi o innych poglądach i wobec środowiska".
Z uwagi na uniwersalność tego hobby, amatorów naturyzmu spotkać można na całym świecie - w większości krajów istnieją plaże przeznaczone specjalnie dla osób preferujących styl życia zgodny z naturą. Ich wielkość i popularność uzależniona jest od kultury danego kraju. O ile przykładowo we Francji, słynącej ze swobody obyczajów, takich plaż jest mnóstwo, o tyle u nas jest ich nieporównywalnie mniej. Śmiało można powiedzieć, że rajski sen naturysty to amerykański sen. Ścisła czołówka plaż dla naturystów jest mniej więcej stała i przeważają na niej plaże w USA. Do najlepszych zalicza się: Little Beach w Maui (Hawaje), Wreck Beach w Vancouver (Kolumbia Brytyjska), San Onofre State Beach w Orange County w Kalifornii (USA), Cap d'Agde w Vermeille Coast (Francja), Haulover Beach i Apollo Beach w Miami na Florydzie (USA), Hanlan's Point Beach w Toronto (Kanada), Gunnison Beach w Sandy Hook w Nowym Jorku (USA), Samurai Beach w Port Stephens (Australia).
Ale by znaleźć się na plaży dla naturystów, wcale nie trzeba jechać do Ameryki, także w wielu krajach europejskich znaleźć można zakątki idealne do spędzenia urlopu bez ubrań. niekoniecznie ciche i intymne. Do krajów najbardziej otwartych na nagość zalicza się bez wątpienia Francja. To na tamtejszej plaży Tahiti w Saint Tropez można spotkać co roku rzesze naturystów, a wśród nich wiele znanych osobistości. Gdy w latach 50. Brigitte Bardot wraz z Ursulą Andress zaprezentowały się w Saint Tropez w strojach topless, totalnie zszokowały współplażowiczów. Dziś taki strój nie dziwi tam już nikogo. Ograniczeń w temacie zakładanych (bądź niezakładanych) strojów nie posiada dziś zresztą żadna z plaż okalających Morze Śródziemne - każdy może sam zadecydować, czy chce opalać się nago, topless czy w pełnym, zabudowanym kostiumie. Nie każdy wie, że w Polsce naturyzm zaistniał w roku 1897, kiedy to w Grudziądzu powstało Towarzystwo Naturalnego Sposobu Życia. Do roku 1939 roku plaże dla naturystów były miejscami zamkniętymi. Dopiero z czasem podejście do nich zaczęło się zmieniać - w latach 80. zjawiskiem zainteresowały się media, powstała słynna piosenka Chałupy Welcome To, której tytuł - jak i teledysk - nawiązywał do jednej z plaż naturystycznych, znajdującej się właśnie w Chałupach. Obecnie plaże o takim charakterze nie są już zamknięte - istnieje wiele takich miejsc nad Morzem Bałtyckim (m.in. w słynnych Międzyzdrojach), w okolicy większych polskich miast, a w Poznaniu i Łodzi odbywają się (dwa razy w miesiącu) spotkania naturystów.
Wbrew stereotypowi naturyści to nie tylko plaże - wiele krajów posiada specjalistyczne organizacje skupiające fanów nieskrępowanego normami cywilizacyjnymi życia. Naturyści posiadają także własny, pochodzący z 1984 roku, kodeks:
1. Naturystą jest się zawsze i wszędzie, gdyż to jest filozofia, sposób życia i działania, a nie tylko opalania się na golasa.
2. Naturysta - jak mędrzec - może mówić: Wszystko co ludzkie nie jest mi obce. Pamiętaj jednak, by to wszystko nie sprawiało innym przykrości, nie raziło ich przekonań i uczuć oraz nie było przeciw naturze.
3. Naturyści są dla siebie przyjaciółmi i dlatego mówią sobie po imieniu i wzajemnie pomagają
4. Naturysto, pamiętaj, że jesteś cząstką natury. Poznawaj więc naturę i chroń ją dla siebie i następnych pokoleń. Nie zakłócaj jej głosów. Radio zostaw w domu. Noś ze sobą uśmiech, przyjaźń i miłość do całego świata. Miłość do innych i do natury, to podstawa Twojego działania.
5. Naturysto! Wszystko, co wynika z natury, traktuj naturalnie - bądź szczery w mowie i w czynach
6. Naturysto, dbaj o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, o higienę i schludny wygląd. Ograniczaj używanie alkoholu i papierosów, a najlepiej nie pij i nie pal. Bacz, byś nie zabijał w sobie człowieczeństwa. Pamiętaj, że jesz, aby żyć, a nie żyjesz by jeść
7. Chociaż urodziłeś się nagi, nie od razu byłeś naturystą. Nie przeszkadzaj innym poznawać nasze zwyczaje; ułatw im to - może też zostaną naturystami.
8. Naturyści kąpią się i opalają nago dla zaznaczenia, że nic, co pochodzi od natury, nie wymaga ukrywania. Czynią to jednak we własnym gronie i nie narzucają się innym.
9. Naturysto! Bądź tolerancyjny. Propaguj nasze idee, lecz czyń to dobrym słowem i przykładem, nie bądź natrętny. Twoje czyny niech będą zachęta dla innych.
10. Szukaj radości nie w braniu, lecz w dawaniu.
Naturyści wszystkich krajów podkreślają, że ich zwyczaje w najmniejszym stopniu nie mają podtekstu erotycznego, a wszelkie próby wykorzystywania ich nagości w sposób niezgodny z kodeksem, są wśród nich tępione.
Jak każda społeczność, naturyści posiadają swoje święta oraz doroczne imprezy, podczas których celebrują swoją wolność, biorąc udział w różnych formach społecznej aktywności - odbywają się m. in. biegi naturystów, rajd rowerowy (wstydliwym, acz zabawnym faktem jest, iż takowy rajd w Polsce się nie odbył, a mimo to Kraków widnieje na liście miast, które nagi rajd zorganizowały), dzień nagiego ogrodnictwa, uwzględniający zarówno troskę o roślinność wokół domu jak i imprezy urządzane w ogrodzie czy też nagie wspinaczki. 14 lipca został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Nagości a Międzynarodowa Federacja Naturystów świętuje swój dzień w pierwszą niedzielę czerwca. Wszystkie te święta charakteryzują się przyjazną atmosferą i otwarciem na drugiego człowieka.
W Polsce mamy nie tylko wyjątkowo piękne, piaszczyste i szerokie plaże, ale także rozległe wydmy - warunki dla naturyzmu są więc wymarzone. Godne polecenia, szczególnie z powodu atmosfery tam panującej, bo przyjaznej nawet dla rodzin z dziećmi, są Dębki, Chałupy i Rowy. Wybierając się na jedną z naturystycznych plaż, warto pamiętać o tym, że najlepiej organizować taki wypoczynek w parach lub kilkuosobowych grupach. I to nie tylko dlatego, że tak jest przyjemniej i bezpieczniej. Osoby samotne są zazwyczaj źle odbierane.
O Chałupach słyszał zapewne każdy naturysta lub osoba zainteresowana tym tematem. Nie tylko z powodu wyżej wspomnianej piosenki. Ta nieduża wieś, skądinąd dobrze przygotowana na przyjęcie w sezonie letnim nawet sporej ilości turystów (6 campingów plus liczne kwatery prywatne), ma bardzo szeroką, piaszczystą plażę ciągnącą się od strony Morza Bałtyckiego wzdłuż całej miejscowości. W centrum wsi znajduję się plaża "tekstylna", a na jej obrzeżach można już śmiało wypoczywać bez kąpielówek.
Chałupy, pierwsza miejscowość na Półwyspie Helskim, z ciekawą, długa historią sięgającą 1635 r. ( to tu miał miejsce ostatni na Kaszubach "Sąd Boży", na którym w 1837 r. Krystynę Ceynową, wdowę po rybaku, posądzono o czary), do dziś może poszczycić się żywą kultura ludową i pielęgnowaniem rybackich tradycji.
Chałupy lubią odwiedzać nie tylko spragnieni słońca i morza naturyści z dalszych części Polski, ale i mieszkańcy okolicznych miast nadmorskich, w tym Trójmiasta. Przede wszystkim dlatego, że miejsce to nie jest przeludnione i ręczniki nie leżą od siebie w odległości kilku centymetrów. Kiedy Wodecki śpiewał swój przebój, plaża naturystyczna w Chałupach cieszyła się wielka popularnością. To się jednak zmieniło - zamiast gwaru dziś słychać tam tylko szum morza, a zamiast tłumów jest przestrzeń.
Chałupy to w ogóle jedna z najstarszych plaż dla naturystów w Polsce. Jej początki datuje się na rok 1960. Kiedyś nago opalano się po obu stronach osady. Później już tylko na części wschodniej. Nigdy nie było tu żadnych oznaczeń, gdzie zaczyna się, a gdzie kończy plaża dla naturystów. Aby dotrzeć na miejsce właściwe należy kierować się z Chałup na plażę północną (dowolnym wejściem) i udać się na wschód brzegiem morza. Dotarcie zajmuje około pół godziny. Naturyści do dyspozycji mają około 7-9-kilometrowy odcinek plaży, a w okolicy nie ma ani zabudowań, ani parkingów. Dla niektórych może być to przeszkoda, jednak zazwyczaj dla plażujących nago to raczej zaleta. Przypadkowych ciekawskich tam nie ma, a podglądacze nie będą chcieli tak daleko szukać atrakcji. Naturyści mogą cieszyć się tu spokojem i swobodą.
W rejonie Dębek, osady letniskowej w gminie Krokowa w powiecie puckim, położonej niedaleko ujścia Piaśnicy do morza, wytyczony jest obszar chroniony nazwany Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym. Na zachód miasta znajduje się rezerwat przyrody Piaśnickie Łąki. dlatego, poza plażowaniem, warto znaleźć tu czas na piesze wycieczki. Warto też zwiedzić same Dębki, których historia zaczęła się w 1773 roku jako osady rybackiej będącej pod opieką klasztoru w Żarnowcu. Główną atrakcją miejscowości jest oczywiście szeroka plaża z drobnym, niemal białym piaskiem, z której mamy widok na granatowe morze i soczystą zieleń rezerwatu. Plaża dla naturystów znajduje się niedaleko Dębek, w stronę pobliskiej Białogóry i słusznie uznawana jest za jedna z najpiękniejszych na polskim wybrzeżu. Długi odcinek plaży, którym dysponują naturyści, sprzyja plażowym sportom. Grając w piłkę, nie trzeba się obawiać, że zrobimy komuś krzywdę. Możemy więc, trzymając się kodeksu, wypoczywać na wiele sposobów.
Rowy to mała, ale niezwykle malownicza miejscowość położona na Mierzei Gardnieńskiej, pomiędzy Łebą a Ustką, morzem a jeziorem Gardno, po zachodniej granicy Słowińskiego Parku Narodowego. Słynie z czystych, urokliwych plaż i ruchomych wydm. Urwiste, wysokie brzegi z klifów (sięgających do 40 metrów wysokości!) i klimat charakteryzujący się właściwościami leczniczymi czynią z Rowów i okolic miejsca warte odwiedzenia nie tylko przez naturystów. Jednak dla lubiących zażywać kąpieli słonecznych bez ubrań ten teren nadaje się doskonale. I faktycznie, naturystów tu nie brakuję, mają oni bowiem do dyspozycji długi odcinek plaży, gdzie nie będą nękani przez przypadkowych podglądaczy. Z relacji stałych bywalców wynika, że tych ostatnich tam po prostu nie ma lub pojawiają się niezwykle rzadko. Ponadto, po czasie spędzonym na plaży, można korzystać z innych ciekawych atrakcji, takich jak: spacery i wycieczki rowerowe po dobrze przygotowanych trasach, rejsy rybackimi kutrami czy spływy kajakowe po rzece Łupawie. Zresztą ta rzeka, uchodząca do morza w Rowach, to jeden z bardziej atrakcyjnych szlaków kajakowych w Polsce. Jednak nie tylko okolice nadmorskie sprzyjają cieszeniu się swobodą i równej opaleniźnie.
W kilku innych rejonach Polski także znajdziemy miejsca, gdzie można zaznać nieskrępowanej ubraniem radości plażowania. W województwie lubelskim takim miejscem jest mała wysepka, znajdująca się w południowej części Zalewu Zemborzyckiego. Dotrzeć można tam zarówno autobusami, jak i samochodem, ale czeka nas piętnastominutowy spacer. Stali bywalcy mówią, że najprzyjemniej jest tu w tygodniu - w weekendy przybywa tu zbyt wielu "tekstylnych", a czasem niestety także żądnych wrażeń chuliganów. Wysepka jest mała i ciężko uniknąć kłopotliwego towarzystwa, ale w dni powszednie świeci pustkami.
Także w Kazimierzu Dolnym, sławnej miejscowości wypoczynkowej, znajdziemy miejsce, gdzie nikt nie będzie zakłócał naszego swobodnego wypoczynku. Plaża dla naturystów w Kazimierzu znajduje się na małej wysepce na Wiśle, po drugiej stronie rozpościerają się ruiny zamku w Janowcu. Trzeba przejść ścieżką biegnącą nad Wisłą w stronę przystani, z której kursuje prom na drugą stronę rzeki. Tam znajdziemy plażę "tekstylną", a kawałek dalej miejsce, gdzie spotykają się naturyści. Z reguły spotkać można tu stałych bywalców, ale nie pałają oni niechęcią do obcych. Atmosfera jest przyjazna.
W okolicach Łodzi udać możemy się nad zalew Sulejowski do Bronisławowa. Znajdziemy tu dużą i piaszczystą naturalną plażę, a woda z zalewie jest czysta i sprzyja kąpielom. Plaża oddalona jest od ludzkich siedzib i zapewnia solidną dawkę prywatności, stali bywalcy twierdzą również, że nie ma tu problemu z podglądaczami.
W Krakowie także znajdziemy przyjazną naturystom plażę nad Zalewem Bagry - znajduje się ona pomiędzy ul. Lipską a magistralą kolejową w Krakowie (dzielnica Płaszów). Plaża mieści się na niewielkim półwyspie w południowo-wschodniej części zbiornika. Nie ma tu zbyt wielu amatorów naturyzmu, ale często przybywają tu rodziny z dziećmi, gdyż miejsce jest wyludnione i spokojne.
Mieszkańcy stolicy mogą udać się do pobliskiego Pomiechówka koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Tutejsza plaża dla naturystów jest miejscem znanym - istnieje od końca lat dziewięćdziesiątych. Znajdziemy ją w miejscu połączenia Wkry z Narwią (trzeba przewędrować lub przejechać około kilometra wzdłuż biegu Narwi). Plaża jest stosunkowo duża, dzięki czemu można znaleźć spokojne i odludne miejsce do leniuchowania. Dojazd bywa utrudniony, kiedy poziom wody w rzece jest wysoki, wtedy można dostać się tu tylko na piechotę.
Śląscy amatorzy naturyzmu oazę spokoju znajdą w Targańcu niedaleko Katowic. Plaża naturystów znajduje się na skraju lasu w lewym górnym rogu jeziora wśród wysokich traw. Plażowicze "tekstylni" koncentrują się na przeciwnym brzegu jeziora i nie mają możliwości uprawiania podglądactwa. Na plażę łatwo jest dojechać autobusem jadącym w kierunku Mikołowa. Należy wysiąść koło zajazdu "Gościniec Śląski", każdy z napotkanych mieszkańców na pewno wyjaśni nam, jak dotrzeć na plażę.
W czasie mazurskich wakacji warto wyskoczyć na całodzienne plażowanie do Olsztyna. Plaża naturystów znajduje się w rejonie Olsztyn - Dajtki. Znajdziemy ją pobliżu hotelu Novotel, na końcu półwyspu oddzielającego główny basen jeziora od tzw. Zatoki Miłej. Plaża jest dobrze osłonięta przed widokiem ciekawskich, jednak nie jest to najlepsze miejsce do zażywania kąpieli. Istotnym może być fakt, iż plaża ta popularna jest głównie wśród mężczyzn. Jeśli dopiero rozpoczynamy przygodę z naturyzmem, powinniśmy przemyśleć przyjazd tutaj, gdyż ze względu na bliskość stanic wodnych przepływa tu wiele żaglówek, a do plaży dobijają także kajakarze, którzy często nie znają specyfiki tego miejsca.
Przygoda z naturyzmem może być wielką frajdą, ale pamiętać należy o tym, aby wybierać miejsca sprawdzone i uznane przez wieloletnich amatorów naturyzmu za bezpieczne. Nie brak bowiem nadal podglądaczy, chuliganów i prześmiewców, ale rozsądny wybór lokalizacji zapewni nam poczucie bezpieczeństwa i swobodę.
Wszystkie lokalizacje można znaleźć w internecie, znajdziemy tu też wiele pomocnych stron opisujących zasady, zwyczaje i społeczność naturystów w Polsce, a także przydatne ostrzeżenia i zalecenia dla początkujących.
Życzymy frajdy i równej opalenizny!

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron WWW - Kreator stron internetowych